Pierwszy mieszkaniec kontenerów socjalnych przy ul. Średzkiej może je opuścić. Przyznano mu mieszkanie socjalne w "normalnym" budynku. Miasteczko składa się z 10 kontenerów jest przeznaczone dla trudnych lokatorów takich którzy niszczyli mieszkania albo uprzykrzali się innym współlokatorom ma mieć funkcję resocjalizacyjną i jak widać udało się to pierwsi lokatorzy wracają do mieszkań socjalnych w konwencjonalnym budownictwie ciekawe czy wyciągną wnioski z zamieszkania w kontenerach i już tam nie wrócą.Czy waszym zdaniem powinno się rozbudowywać miasteczko co sądzicie o budowaniu mieszkań dla uciążliwych lokatorów. Moim zdaniem jest to dobre rozwiązanie nie wyrzuca się nikogo na bruk a zarazem odcina się lokatorów od pomocy socjalnej i nie odbiera się im dachu nad głową a dodatkowo dzięki takiemu straszakowi większa ilość lokatorów płaci czynsz w obawie przed utratą mieszkania. Moim zdaniem kontenery powinny istnieć i powinny być rozwijane dzięki temu ludzie uszanowali by powierzone im mieszkania i nie naginali by socjalnych zapomóg.

Ciekawy ten pomysł na to miasteczko z kontenerów i myślę, że powinno się je dalej rozwijać.
OdpowiedzUsuńTemat kontrowersyjny, ale autor ma rację, że samo pozbawienie dachu nad głową nic nie rozwiązuje – podejście resocjalizacyjne z możliwością powrotu do normalnego mieszkania wydaje się sensowniejsze niż wyrzucenie na ulicę. Takie projekty wymagają jednak sporych nakładów ze strony miasta, dlatego coraz więcej instytucji publicznych szuka oszczędności tam gdzie to możliwe – na przykład inwestując w fotowoltaikę, bo magazyn energii połączony z panelami słonecznymi realnie obniża koszty utrzymania budynków komunalnych i socjalnych.
OdpowiedzUsuń