Jak pamagać najbardziej efektywnie?
Jak mądrze pomagać? I jeszcze lepiej - wykonać darowiznę.
Dwie myśli rozwinę tutaj:
1) Fundacje potrzebują systematyczności - pomyślcie, czy poza "jednorazowymi strzałami finansowymi" nie ustawić też stałego przelewu, np. na 20 zł / m-c na konto wybranej fundacji. We wpisie na blogu polecałem Wam też kluby "Wiosna i Przyjaciele" i PAH.
2) Może zamiast wrzucać do puszki 100 zł przy okazji finału WOŚP (11 stycznia) po prostu przelejcie już teraz 122 zł na konto WOŚP. Te 22 zł do Was wróci, bo sobie odpiszecie darowiznę od podatku przy rozliczaniu PIT-a za 2014 rok. A to jednak duuużo więcej na koncie WOŚP. Oczywiście nie musi to być WOŚP! - wybierzcie kogo chcecie tutaj: http://bazy.ngo.pl/
Powtórzę też obrazowy przykład:
- WOŚP zebrała do puszek i w sztabach podczas ostatniego finału około 40 milionów złotych
- Gdyby kwota ta nie trafiła w gotówce, a przelewami i każdy odliczyłby sobie tę darowiznę od dochodu i podatku, to w naszych kieszeniach zostałoby co najmniej 18% tej kwoty! Czyli 7,2 mln zł!
A równie dobrze można byłoby przekazać o tyle więcej i wyszlibyśmy na to samo. A tak - trafiło do fiskusa. Może Wam nie robi różnicy, ale w Polsce jest gigantyczna liczba organizacji pozarządowych, które marzą o skromnej części tej kwoty, która trafiła do budżetu państwa. A skoro już pomagacie, to dlaczego nie robić tego jeszcze sprytniej?
Używajmy głowy przy darowiznach. Niech nasze pieniądze pracują jak najlepiej i w jak największej części.
Dziękuję za uwagę, za to, że jesteście i chcecie otwierać serca. Miłej reszty dnia
Koniec roku to dobry czas, aby pomóc różnym fundacjom lub organizacjom dobroczynnym. Warto jednak wiedzieć jak to robić, aby możliwie najwięcej z przekazanych przez nas pieniędzy trafiło do potrzebujących. O kilku ważnych zasadach mówił w TVN24 Michał Szafrański, autor bloga jakoszczędzaćpieniądze.pl.
Powszechnie wiadomo, że pomagać może na różne sposoby - wpłacając gotówkę, robiąc przelew, wysyłając sms-a itp. Okazuje się jednak, że nie wszystkie sposoby pomocy są równie skuteczne.
- Jeśli przekazujemy pieniądze, to warto zatroszczyć się o to, żeby dać jak najwięcej - podkreślił Szafrański.
Podatek i to co zostaje
Ekspert zwracał uwagę, że od każdych ofiarowanych pieniędzy zapłaciliśmy już podatek dochodowy. W zależności od tego, w którym progu podatkowym jesteśmy, ta kwota jest różna. - Jeżeli wyciągamy 100 zł z portfela i jesteśmy w I progu podatkowym (18 proc.), to kosztuje nas to 122 zł. Wcześniej zapłaciliśmy od tego podatek. Jeśli jesteśmy w II progu (32 proc. podatek), to kosztuje nas to dodatkowo już 47 zł. To jest kwestia tego, żeby w taki sposób wykonywać darowizny, np. przelewami na konto fundacji czy stowarzyszeń, aby móc odliczyć sobie je od podatku - podkreślił Szafrański.
Warto przy tym pamiętać, że ulga podatkowa z tytułu darowizn jest ograniczona do wysokości 6 proc. naszego dochodu rocznie.
Popularną metodą pomocy jest też wysłanie sms-a. Co dzieje się jednak z pieniędzmi w ten sposób przekazanymi? - Jeśli wyślemy sms-y za 100 zł, to 18,70 zł z tego skonsumuje VAT. Może też wystąpić podział środków pomiędzy operatora telekomunikacyjnego a fundację (czasami operatorzy zrzekają się tych opłat). Oznacza to, że ze 100 zł na konto fundacji trafia nieco ponad 40 zł - wyliczył ekspert.
Szafrański dodał, że "z punktu widzenia organizacji, którą wspomagamy najważniejsza jest systematyczność pomocy". - Jeśli więc mamy taki plan, aby przekazać rocznie np. 500 zł na konta organizacji dobroczynnych, to ustawmy sobie stałe zlecenie przelewu na mniejsze kwoty, ale regularne. To będzie bardziej korzystne niż jednorazowy strzał, który wykonamy - zaznaczył.
Popularnym sposobem pomocy jest też odliczenie tzw. 1 proc. w rocznym zeznaniu PIT.
Opisuje Działania Funduszu Mieszkań na Wynajem oraz PBC Czynszówka. Interesuje mnie stworzenie bazy mieszkań czynszowych na wynajem tanich i dostępnych w dużych miastach takich jak Poznań Warszawa Kraków Wrocław. Fundusz Mieszkań na Wynajem Polska 2015.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
niedziela, 18 stycznia 2015
Wynajmowanie mieszkań to wspaniały interes? Zyski rosną
Fotolia / Piotr Adamowicz
Od kilku miesięcy obserwowany jest wzrost atrakcyjności inwestycji w mieszkanie na wynajem w największych miastach Polski. Nie są to nieznaczące wzrosty ułamkowe - od wakacji wskaźnik ten wzrósł z 3,87 proc. do 4,33 proc. Tak wysokiej rentowności najmu nie notowano od listopada 2012 r.
Nieźle wygląda także sytuacja we Wrocławiu (4,76 proc.), Łodzi (4,58 proc.) i Warszawie (4,55 proc.). Najmniej na chwilę obecną przyniesie zakup nieruchomości na wynajem w Krakowie (4 proc.), Gdyni (3,96 proc.) i Poznaniu (3,62 proc.). Przez ostatnich 12 miesięcy oczekiwana rentowność najmu najbardziej wzrosła we Wrocławiu (o 0,47 pkt proc.), a spadła w Poznaniu (o 0,27 pkt proc.). Przeciętna liczona dla siedmiu ważnych miast wzrosła w tym czasie o 0,13 pkt proc.
Zwrot z mieszkania po 21 lub 29 latach
Najdroższe mieszkania (zarówno jeśli chodzi o stawki najmu jak i ceny zakupu) są w Warszawie. Średnio za wynajem metra kwadratowego nieruchomości trzeba w stolicy zapłacić prawie 43 zł, a za jego zakup niemal 7,2 tys. zł. Po uwzględnieniu kosztów, podatku oraz przy 10,5-miesięcznym okresie najmu w roku oznacza, że zysk z zakupu mieszkania na wynajem w Warszawie wynosi przeciętnie 4,47 proc. w skali roku. Z obliczeń Home Brokera wynika, że przy niezmienionych warunkach najmu inwestycja taka zwróciłaby się po 22 latach i czterech miesiącach (w przypadku najsłabszego w zestawieniu Poznania jest to aktualnie prawie 29 lat). Na chwilę obecną najlepiej rokuje zakup mieszkania w Gdańsku, gdzie przeciętnie za metr zapłacić trzeba 5103 zł, a z jego najmu dostaniemy 31,84 zł, co przekłada się na rentowność netto na poziomie 4,82 proc. i zwrot z inwestycji po 20 latach i 9 miesiącach.
Zysk wyższy od lokaty i obligacji
4,33 proc. netto zysku w skali roku nie jest imponującym wynikiem, trzeba jednak zauważyć, że mówimy tu o przeciętnym wyniku, co oznacza, że na rynku nie brakuje inwestorów, którzy osiągają niższe stopy zwrotu, ale są i tacy, którzy zarabiają znacznie więcej. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że na rocznej lokacie w banku uzyskanie choćby 3 proc. w ujęciu netto jest dziś niemożliwe, a 10-letnie obligacje skarbowe dają w pierwszym roku 2,43 proc. netto. Porównując do bezpiecznych lokat i obligacji zyski z inwestycji w mieszkanie na wynajem prezentują się nieźle. Należy jednak pamiętać, że kosztem wyższych zysków jest potrzeba większego zaangażowania. Już sam zakup mieszkania wymaga zachodu, a to przecież nie koniec. Nieruchomość trzeba jeszcze przygotować do najmu, a przede wszystkim znaleźć na nie chętnych. Gdy poszukiwania nie przyniosą szybkiego efektu, rentowność z inwestycji zacznie spadać.
Zainteresowani rynkiem mieszkań na wynajem muszą brać pod uwagę zwierającą szyki konkurencję w postaci firmowanego przez skarb państwa Funduszu Mieszkań na Wynajem. Ma on kupować mieszkania w największych miastach (łącznie za 5 mld zł) i wynajmować je w cenach niższych niż rynkowe. Owszem, może to w tych miastach doprowadzić do lekkiej obniżki cen czynszów, ale z drugiej strony działanie funduszu powinno wprowadzić na rynek wyższe standardy działania i zwiększyć zainteresowanie nim. Na tle innych krajów Unii Europejskiej, w Polsce nadal bardzo mało osób mieszka w wynajmowanych mieszkaniach. W sumie korzyści będzie więc więcej niż strat.
Małe mieszkania bezpiecznym rozwiązaniem
– W dużych miastach rośnie zainteresowanie mieszkaniami do wynajęcia z powodu coraz większej liczby ludności napływowej oraz niepewnej sytuacji finansowej, utrudniającej zakup własnej nieruchomości – mówi Maciej Górka z Domiporta.pl. Według niego taki stan rzeczy zachęca inwestorów do lokowania kapitału na rynku nieruchomości. Największym zainteresowaniem inwestorów cieszą się mieszkania tanie i małe, ale w dobrej lokalizacji, bo to ona (obok ceny) gwarantuje popyt. Zainteresowanie w tym segmencie potwierdzają dane analityczne z serwisu Domiporta.pl, gdzie ruch użytkowników wzrósł o prawie 12 proc. w stosunku do roku poprzedniego.
Maciej Górka zauważa jeszcze jedno zjawisko. – Na rynku pojawiły się firmy, które w samej Warszawie posiadają do wynajęcia prawie 250 mieszkań jedno- i dwupokojowych, a w całej Polsce liczba lokali w portfelu sięga kilku tysięcy – wskazuje ekspert z Domiporta.pl. – Małe mieszkania są uważane za względnie bezpieczną inwestycję, gdyż kwota nabycia jest jedną z najniższych, a płynność jest wysoka, więc w razie kłopotu można najszybciej sprzedać – dodaje Górka.
czwartek, 15 stycznia 2015
Malutki, w pełni funkcjonalny domek za 70 tysięcy zł
Kolejny artykuł z serii że małe też może być piękne ostatnio na portalu Joemonster spotkałem się z tymi zdjęciami z małego domku wakacyjna kempingowego można go przewieść na przyczepie jest produkowany w stanach zjednoczonych ale można go stworzyć wszędzie samemu na podstawie projektu który jest załączony jego konstrukcja to szkielet nie napisano nic o izolacji ale w środku znajduję się kominek jako ozdoba i jako źródło ciepła a jak wy zapatrujecie się na takie małe domki idealne na weekendową rezydencje czy wakacyjną dacze.
A mi się wydaję że nawet nadawał by się na start na pierwsze dom dla kawalera biznesmena czy kobiety sukcesu. z chęcią bym zamieszkał tam w ramach eksperymentu jak sprawdza się taka przestrzeń przecież 28 metrów to nie jest mało niektórzy całe życie w bloku nie mają więcej a tu zawsze pozostaje mały ogródek. jestem pod wrażeniem rozplanowania przestrzeni. A poruszając temat Funduszu mieszkań na wynajem pozostały już w ofercie w poznaniu tylko mieszkania największe. Rekordowe zainteresowanie mieszkania to 63 zgłoszenia na jeden lokal co znaczy że dostać to mieszkanie to jak trafić w Lotto :) a już nie długo nowe mieszkania na wynajem i może nowe oferty Funduszu w innych miastach jak sądzicie które miasto będzie następne Warszawa Wrocław Kraków czy może Łódź albo Trójmiasto . Zapraszam do artykułu :)










A mi się wydaję że nawet nadawał by się na start na pierwsze dom dla kawalera biznesmena czy kobiety sukcesu. z chęcią bym zamieszkał tam w ramach eksperymentu jak sprawdza się taka przestrzeń przecież 28 metrów to nie jest mało niektórzy całe życie w bloku nie mają więcej a tu zawsze pozostaje mały ogródek. jestem pod wrażeniem rozplanowania przestrzeni. A poruszając temat Funduszu mieszkań na wynajem pozostały już w ofercie w poznaniu tylko mieszkania największe. Rekordowe zainteresowanie mieszkania to 63 zgłoszenia na jeden lokal co znaczy że dostać to mieszkanie to jak trafić w Lotto :) a już nie długo nowe mieszkania na wynajem i może nowe oferty Funduszu w innych miastach jak sądzicie które miasto będzie następne Warszawa Wrocław Kraków czy może Łódź albo Trójmiasto . Zapraszam do artykułu :)
Tak budynek prezentuje się z zewnątrz.
Sufit i ściany na piętrze można łatwo złożyć. Po demontażu całość mieści się na 6-metrowej przyczepce.
Plan parteru.
Plan pierwszego piętra.
Salon
Schody na piętro
Sypialnia - sufit jest na tyle wysoko, że mężczyzna o wzroście 180 centymetrów stanie wyprostowany.
Kuchnia - AGD, telewizor, DVD w cenie domku.
Kuchnia, widok "od kuchni"
Łazienka
Jacuzzi, wanna i prysznic.
niedziela, 11 stycznia 2015
Chciał sprzedać BGK trzy nowe domy z tanimi mieszkaniami na wynajem. "Fuj, takie slumsy", wybrzydzają urzędnicy
Miało być tak. Kowalski z Nowakówną sprowadzają się do Warszawy. To ich pierwsza praca, mało zarabiają, takim kredytu pod hipotekę nikt nie da. Wynajem kawalerki za 1500 zł, zjada im sporą część budżetu. Na szczęście jest Bank Gospodarstwa Krajowego i rządowy program tanich mieszkań na wynajem.
Świeżo upieczeni warszawiacy przeprowadzają się do dwupokojowego mieszkania, urządzonego, z kuchnią i AGD. Bez stresu o warunki lokalowe wychowują dzieci, a czynszu płacą mniej niż prywatnemu sknerze. Nie są niewolnikami kredytu we franku, więc jak im się Warszawa znudzi to wyjadą do Krakowa, Gdańska albo po latach wrócą do siebie.
Tyle prospektu BGK i obietnic polityków. Jak jest? Prezes ogólnopolskiej firmy deweloperskiej zdradza kulisy: – Kiedy BGK ogłosił, że będzie skupował mieszkania na wynajem przeszukałem swoje zasoby. W Gdańsku mam trzy gotowe domy. Tanie, 3700-3900zł za metr, przy obwodnicy Trójmiasta. Idealne na tani wynajem – opowiada deweloper. I srogo się zawiódł. BGK nie był bowiem zainteresowany transakcją. – Wybrzydzali, że źle położone, nie takie jak chcą i tak dalej – opowiada biznesmen.
A kalkulował sukces, bo w promocji 55-metrowy lokal kosztuje 215 tys. BGK ogłosił, że ma 5 mld złotych na 20 tys. mieszkań, wychodzi więc średnio 250 tys. zł. Można się było dogadać.
Jak u siebie
Jasne, że nie o to chodzi, żeby BGK skupował wszystkie niesprzedane mieszkania i domy w Polsce robiąc dobrze biznesowi. Ale skoro są sprzedający i podobno jest kupujący to dlaczego program wciąż nie działa?
Prezes-deweloper diagnozuje, że i ten program może obrócić się w "kamieni kupę". Jeśli BGK nie chce kupować mieszkań na peryferiach, to nie będą one tanie w najmie. Z kolei te w dobrych lokalizacjach budowlańcy sprzedadzą na rynku swoim klientom, i to bez łaski rządowej agendy. Taką politykę ma jedna z największych firm na rynku Dom Development – Znamy się na budowie i sprzedaży mieszkań. Nie wchodzimy w ten biznes – mówią jej przedstawiciele.
Z kolei gdyby fundusz mieszkaniowy BGK chciał zlecać budowę mieszkań w dobrych lokalizacjach dużych miast, będzie to powrót do absurdów mieszkań komunalnych. Przy Nowym Świecie, najdroższej handlowej ulicy w Polsce, wciąż są komunalne lokale gdzie czynsz wynosi 500-800 złotych miesięcznie. Odziedziczysz po babci prawo do takiego mieszkania, to jakbyś wygrał milion w totka. Podobnie na Marszałkowskiej, gdzie kwitnie proceder podnajmu mieszkań komunalnych kancelariom prawniczym czy firmom.
Chcemy, będziemy
Będziemy kupować i w centrum, i na przedmieściach. Chcemy mieć zdywersyfikowany portfel, żeby zaspokoić gusta i oczekiwania różnych osób zainteresowanych najmem .
Dziś BGK twierdzi, że "prowadzi intensywną i złożoną analizę kilku najbardziej zaawansowanych projektów mieszkaniowych". Podpisał umowy na zakup 680 lokali. Nie podaje z kim i gdzie. Być może w tym roku udostępni je na rynku. Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich mówi, że jeśli państwowy fundusz chce zlecać firmom budowę mieszkań, to pierwsze powstaną w 2015 roku. Póki co z całej akcji na czas wyrobił się tylko "dewelopoer" strony internetowej.
oferty.jakusiebie.pl - działa od kilku dni.
czwartek, 8 stycznia 2015
Piersze mieszkania w Fuduszu mieszkań na wynajem ,Pierwsze Komentarze na jego temat ,od BLOGA do BLOKU (odciek 2)
Oceniamy Fundusz Mieszkań na wynajem jako pierwsi i opinie na jego temat .
Wystartował fundusz mieszkań na wynajem! Od 7 stycznia można zapisywać się do mieszkań udostępnionych w Poznaniu a od 1 marca będzie można się wprowadzać. Trwa wykańczanie wnętrz i wyposażanie mieszkań. Mieszkania te są w różnych cenach, zależne od ich położenia w bloku oraz od długości najmu, a co najważniejsze od ich wielkości. Ceny zaczynają się już od 740 zł za kawalerkę, dodatkowo za dopłatą można wynająć komórkę lokatorską jaki i miejsce garażowe.
To tyle z informacji ogólnych a teraz przyjrzyjmy się temu co przyniosła nam ta rewolucja.
Czytając Wasze komentarze pod wszystkimi artykułami, które ukazały się w prasie jaki i internecie widać, że nie tylko ja ale również i Wy spodziewali się czegoś większego - jakiegoś ŁAŁ!
Subiektywnie oceniając start projektu mogę stwierdzić, że miło to zrobiło się tylko deweloperowi, który nie wiadomo za jaką sumę sprzedał mieszkania a raczej cały blok podatnikom którzy nawet na tym znacznie nie skorzystają. Poznań to jedno z najdroższych miast w Polsce patrząc na ceny mieszkań w przeliczeniu za metr kwadratowy w miastach objętych tym programem. Długi czas podpisywania umów oraz ich zdywersyfikowanie względem czasu spowoduje, że wielu ludzi zablokuje nowe lokale nie dając im spełnić swojego założenia, czyli zwiększenia mobilności mieszkańców Polski.
Co do oceny programu na start dostają słabego 3-. Miejmy nadzieję, że się trochę rozpędzą z pozyskiwaniem nowych inwestycji oraz będą one bardziej przemyślane pod względem położenia i ich ceny będą znacznie bardziej konkurencyjne.
Zapraszam was do podzielenia się swoją opinią jak i do zdradzenia czy wy skorzystacie z tego co zaoferował on w tej formie . Czy ktoś z was zamierza wynająć mieszkanie przy ulicy Saperskiej.
Wystartował fundusz mieszkań na wynajem! Od 7 stycznia można zapisywać się do mieszkań udostępnionych w Poznaniu a od 1 marca będzie można się wprowadzać. Trwa wykańczanie wnętrz i wyposażanie mieszkań. Mieszkania te są w różnych cenach, zależne od ich położenia w bloku oraz od długości najmu, a co najważniejsze od ich wielkości. Ceny zaczynają się już od 740 zł za kawalerkę, dodatkowo za dopłatą można wynająć komórkę lokatorską jaki i miejsce garażowe.
To tyle z informacji ogólnych a teraz przyjrzyjmy się temu co przyniosła nam ta rewolucja.
Czytając Wasze komentarze pod wszystkimi artykułami, które ukazały się w prasie jaki i internecie widać, że nie tylko ja ale również i Wy spodziewali się czegoś większego - jakiegoś ŁAŁ!
Subiektywnie oceniając start projektu mogę stwierdzić, że miło to zrobiło się tylko deweloperowi, który nie wiadomo za jaką sumę sprzedał mieszkania a raczej cały blok podatnikom którzy nawet na tym znacznie nie skorzystają. Poznań to jedno z najdroższych miast w Polsce patrząc na ceny mieszkań w przeliczeniu za metr kwadratowy w miastach objętych tym programem. Długi czas podpisywania umów oraz ich zdywersyfikowanie względem czasu spowoduje, że wielu ludzi zablokuje nowe lokale nie dając im spełnić swojego założenia, czyli zwiększenia mobilności mieszkańców Polski.
Co do oceny programu na start dostają słabego 3-. Miejmy nadzieję, że się trochę rozpędzą z pozyskiwaniem nowych inwestycji oraz będą one bardziej przemyślane pod względem położenia i ich ceny będą znacznie bardziej konkurencyjne.
Zapraszam was do podzielenia się swoją opinią jak i do zdradzenia czy wy skorzystacie z tego co zaoferował on w tej formie . Czy ktoś z was zamierza wynająć mieszkanie przy ulicy Saperskiej.
środa, 7 stycznia 2015
Fundusz oferuje pierwsze mieszkania – w Poznaniu przy ul. Saperskiej
Fundusz oferuje pierwsze mieszkania – w Poznaniu przy ul. Saperskiej
Od dzisiaj – 7 stycznia 2015 roku – jest możliwość zapoznania się z ofertą pierwszych mieszkań do wynajęcia w ramach Funduszu Mieszkań na Wynajem. Pierwsze 124 mieszkania pochodzą z oferty poznańskiej.
Na stronie internetowej BGK – ZOBACZ - znajdziecie Państwo informacje o rozkładzie mieszkań, ich wyposażeniu, cenie oraz warunkach rezerwacji i najmu. Obecnie mieszkania są wykańczane i wyposażane zgodnie z opisem zamieszczonym w ofercie. Po zakończeniu tych prac osoby zainteresowane będą mogły obejrzeć wybrane przez siebie mieszkania.
Nieruchomość położona jest przy ul. Saperskiej w południowej części Poznania, na terenie rozbudowywanego obecnie osiedla, położonego w dzielnicy Wilda. Bezpośrednie sąsiedztwo stanowią budynki mieszkalne wielo- i jednorodzinne. W okolicy znajdują się punkty handlowe i usługowe, szkoły oraz przedszkole publiczne, a także las i ogrody działkowe. Budynek położony jest 6 km od centrum Poznania, dojazd samochodem zajmuje ok. 20 minut, dostępna jest także komunikacja miejska (najbliższy przystanek znajduje się w odległości ok. 150 metrów od budynku).
Dojazd do Nieruchomości prowadzi pośrednio ulicą Saperską lub Rolną oraz bezpośrednio wewnętrznymi drogami osiedlowymi.
Nieruchomość od północy sąsiaduje z terenem, na którym położony jest parking samochodowy, od zachodu, wschodu oraz południa graniczy z terenami, na którym aktualnie realizowane są wielorodzinne budynki mieszkalne.
Nieruchomość od północy sąsiaduje z terenem, na którym położony jest parking samochodowy, od zachodu, wschodu oraz południa graniczy z terenami, na którym aktualnie realizowane są wielorodzinne budynki mieszkalne.
W najbliższym czasie oferta będzie uzupełniana o kolejne mieszkania z poznańskiej inwestycji.
Na chwile obecną nie ma informacji która lokalizacja w dalszej kolejności będzie oferowała lokale do wynajmu.
sobota, 3 stycznia 2015
BGK kupił blok Wechty. Będą tańsze mieszkania na wynajem? Poznań.
To pierwsza taka transakcja w Polsce. Państwowy bank z góry wykupił od dewelopera wszystkie mieszkania w nowym bloku. Dzięki temu lokale te będzie można wynająć taniej niż na wolnym rynku. BGK nie chce jednak zdradzić, ile kosztował blok Wechty. I ile trzeba będzie zapłacić, by w nim zamieszkać.
Na początku tego roku Bank Gospodarstwa Krajowego powołał Fundusz Mieszkań na Wynajem. Jego zadaniem jest pobudzenie polskiego rynku najmu. Dzięki temu mieszkań na wynajem ma być więcej i mają być tańsze niż średnia rata kredytu mieszkaniowego i rynkowe ceny najmu. W ciągu 5 lat ma powstać ok. 20 tys. tanich lokali na wynajem. BGK zamierza kupować gotowe mieszkania od deweloperów, zlecać im budowę lub samemu inwestować na swoich gruntach.
Początki na Wildzie
Bank kupił właśnie pierwszy budynek. Chodzi o blok ze 124 mieszkaniami przy ul. Saperskiej na Wildzie. Firma Wechta od kilku lat rozbudowuje tutaj swoje osiedle "Pod Platanami". - Budynek już stoi, trwa wykańczanie wnętrz. Zapisy na mieszkania ruszą w styczniu, a pierwsi najemcy wprowadzą się w marcu przyszłego roku - informuje Anna Czyż, rzecznik prasowy BGK.
Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztować wynajęcie mieszkania przy Saperskiej. - Cena będzie korzystna. Będziemy ją ustalać, porównując z nowymi mieszkaniami o podobnym standardzie i znajdującymi się w sąsiedztwie. Na pewno nasza oferta nie ma być konkurencją wobec mieszkań komunalnych czy socjalnych - tłumaczy Czyż. Sprawdziłem w internetowym serwisie z ofertami mieszkań na wynajem. Na wolnym rynku wynajęcie 2-pokojowego mieszkania o pow. 50 m kw. przy ul. Saperskiej kosztuje ok. 1,5 tys. zł. Z deklaracji BGK wynika, że bank zadowoli się sumą o kilkaset złotych niższą.
Państwowy bank nie chce zdradzić, ile zapłacił Wechcie za budynek. - Negocjacje z firmą Wechta trwały długo i utargowaliśmy satysfakcjonującą nas cenę. Nie możemy ujawniać dokładnej kwoty, bo wtedy strzelilibyśmy sobie w stopę przed negocjacjami z kolejnymi deweloperami. Nie ma ustawowej ceny za metr kwadratowy. Gdybyśmy powiedzieli, ile zapłaciliśmy firmie Wechta, wtedy kolejni deweloperzy nie byliby skłonni do negocjacji - tłumaczy rzeczniczka BGK.
Spółka nie może ukrywać ceny
Patrycję Kańdułę, adwokat z kancelarii Wojcieszak, Basiński i Wspólnicy, tłumaczenie przedstawicielki BGK nie przekonuje. Jej zdaniem spółka BGK Nieruchomości (odpowiada za Fundusz Mieszkań na Wynajem) nie może ukrywać, ile zapłaciła za blok Wechty. - Wynika to z faktu, że jedynym akcjonariuszem spółki jest BGK - jedyny w Polsce bank państwowy, a zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, podmioty wykonujące zadania publiczne są zobowiązane do udzielania takich informacji - twierdzi Kańduła.
Przesłałem bankowi opinię prawnika. Nikt w BGK się do niej nie odniósł.
Dlaczego BGK zdecydował się akurat na bloki przy Saperskiej? Czy był jakiś przetarg lub konkurs ofert? - Deweloperzy sami zgłaszają się do BGK. Wybierając nieruchomości, kierujemy się kilkoma kryteriami: dostępnością komunikacyjną, bliskością miejsc pracy czy ośrodków akademickich. Istotna dla wyboru danej inwestycji jest również istniejąca infrastruktura techniczna jak i społeczna: szkoły, przedszkola, przychodnie, placówki kultury - wylicza Czyż.
Przedszkole tylko jedno
Zdaniem Doroty Bonk-Hammermeister, osiedlowej radnej z Wildy, dojazd z Saperskiej do centrum faktycznie jest łatwy. Gorzej z "infrastrukturą społeczną". - Przedszkole w tym rejonie jest jedno, w starym budynku i z niepewną przyszłością. Do wszystkich szkół trzeba przejść przez ruchliwą Hetmańską. Ale najgorzej jest z parkowaniem. W tej okolicy powstaje coraz więcej bloków. Nie wszyscy wykupują miejsca w garażach, więc uliczki się zapychają - zwraca uwagę radna.
BGK chce kupować kolejne bloki od deweloperów w największych polskich miastach. W najbliższych latach zamierza wydać na to nawet 5 mld zł. Bankowcy liczą, że za te pieniądze kupią ok. 20 tys. mieszkań.
wyimek
Cena wynajmu będzie kilkaset złotych niższa niż na wolnym rynku
Od nowego roku zmiany dla kredytobiorców
Przez wkład własny wielu nigdy nie będzie mogło pozwolić sobie na kupno mieszkania.
Albo najem albo kupno chyba że wolicie mieszkać z rodzicami do 30. biorąc pod uwagę średnie zarobki w Polsce osób młodych przed 30 rokiem życia oraz ceny nieruchomości, ciężko sobie wyobrazić młodą osobę oszczędzającą wkład własny zarazem mieszkającą na wynajmowanym mieszkaniu żeby usamodzielnić się od rodziców po wejściu w dorosłe życie no chyba że bierze się pod uwagę pomoc rodziców w zgromadzeniu wkładu własnego.
Fotolia / Piotr Adamowicz
Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, zmienia się minimalna wysokość wkładu własnego. Do tej pory, aby ubiegać się o kredyt hipoteczny wystarczyło posiadać 5 proc. wartości nieruchomości. Teraz kredytobiorcy muszą dysponować środkami przynajmniej w wysokości 10 proc. Zmienia się również okres kredytowania, który w większości przypadków wyniesie maksymalnie 25 lat. Jakie jeszcze czekają nas nowości od stycznia?
– Koszt przeciętnego 60-metrowego mieszkania na rynku wtórnym w Łodzi wynosi ok. 216 tys. zł. Aby dokonać tutaj transakcji trzeba będzie więc dysponować kwotą nie 10,8 tys. zł, jak dotychczas, a co najmniej 21,6 tys. zł. Dla porównania, by zakupić podobny lokal w Poznaniu będzie należało posiadać wkład własny wynoszący 30,3 tys. zł, a w Warszawie aż ponad 43,4 tys. zł – oblicza Jarosław Sadowski, ekspert Expandera i Związku Firm Doradztwa Finansowego.
Podniesienie limitu nie powinno jednak znacząco wpłynąć na akcję kredytową. – Dla części osób zmiany mogą być pewnym zaskoczeniem. Zostały jednak ogłoszone już półtora roku temu i wielu kredytobiorców z wyprzedzeniem przygotowywało się do zakupu nieruchomości, gromadząc stosowne środki – dodaje ekspert.
Za rok trzeba będzie posiadać 15 proc., a w 2017 r. już 20 proc. wartości nieruchomości. Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy brakujący wkład zostanie odpowiednio ubezpieczony. Wtedy wystarczy 10 proc. wartości nieruchomości, ale trzeba będzie ponosić dodatkowe koszty składek ubezpieczeniowych.
Oprócz zwiększenia limitów wkładu własnego, zmiany obejmą również m.in. ryzyko walutowe. W celu jego zniwelowania zaleca się, by banki udzielały wsparcia wyłącznie w walucie, w której kredytobiorca zarabia. Według nowych zaleceń okres kredytowania, w większości przypadków wyniesie maksymalnie 25 lat.
Większe dopłaty dla młodych
Nowa polityka przyznawania kredytów hipotecznych może wpłynąć na wzrost zainteresowania programem „Mieszkanie dla młodych” (MdM). Także i w tym przypadku możliwe są zmiany dla kredytobiorców. Od nowego roku rząd planuje bowiem zwiększyć dopłaty, szczególnie mogą skorzystać z nich osoby z co najmniej dwójką dzieci. – Obecnie beneficjenci programu posiadający dwie pociechy, mogli skorzystać z 15 proc. dofinansowania. Jednak już niebawem rządowe wsparcie może wzrosnąć o 5 p.p. Także w przypadku rodzin wielodzietnych, z minimum trójką dzieci, dopłata może zostać zwiększona aż do 25 proc. – zauważa Leszek Zięba, ekspert Aspiro, ZFDF.
Przy dofinansowaniu mogą być uwzględnione mieszkania spółdzielcze, które nie zostały jeszcze ukończone bądź takie, które powstały w efekcie przebudowy czy innych robót budowlanych. Ponadto prawdopodobnie powiększy się także liczba współkredytobiorców o dowolne osoby przystępujące do umowy kredytowej. Niedługo zmienić się może także zasada naliczania dopłat. Obecnie dofinansowanie obejmuje wyłącznie metraż do 50 mkw. Po zmianach wartość może wzrosnąć do 65 mkw. dla rodzin z co najmniej trójką dzieci.
Zmienione standardy sprzedaży ubezpieczeń
Banki przyjmą również nową strategię zarządzania ryzykiem w obszarze oferowania ubezpieczeń do kredytów, najpóźniej 31 marca 2015 roku. – Dotychczas w sytuacji niewystarczającego zabezpieczenia kredytu banki wymagały od klienta przystąpienia do konkretnej polisy ubezpieczeniowej dołączonej do kredytu. Niedługo jednak takie działanie będzie możliwe tylko przy spełnieniu zaleceń Rekomendacji U – podkreśla Zięba. – W praktyce klient będzie miał wybór ubezpieczyciela, jednak uregulowanie ważnej kwestii bankowości ubezpieczeniowej ma także drugie dno. Wraz z nowymi regulacjami możemy spodziewać się podwyżek marż bankowych, bowiem instytucje te będą starały się zrekompensować sobie „straty” w obszarze ubezpieczeń – prognozuje ekspert. Kredytobiorcy, którzy mają wątpliwości co do swoich umów, zawsze mogą skorzystać z bezpłatnych porad profesjonalnych doradców finansowych.
Źródło: www.wp.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)
