niedziela, 21 grudnia 2014

Każdy medal ma dwie strony

"Ochrona lokatorów nie działa" Czy jest ona potrzebna i co z ochroną praw właściciela
Dziś przeczytałem artykuł na gazecie  który zamieściłem poniżej jestem ciekawy waszej opinii co do tego tematu.  Pod artykułem zamieszczam swoje przemyślenie 

"W Polsce eksmituje się na bruk dzieci, kobiety w ciąży, osoby obłożnie lub psychicznie chore, emerytów, choć teoretycznie prawo tego zabrania. Na szczęście Sejm zaczyna uszczelniać przepisy.
Wczoraj skierowano do prac w komisjach ustawę, która ma odwrócić skutki zmian m.in. w ustawie o ochronie lokatorów. Trzy lata temu majstrowano przy przepisach, w efekcie eksmisje na ulicę stały się możliwe, tyle że na raty.
Projekt opracowała Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej - stowarzyszenie broniące praw osób eksmitowanych i wykluczonych.
Wszystkie kluby były za. Jedynie Paweł Orłowski, wiceminister infrastruktury, miał wiele wątpliwości. Dlaczego? O eksmisjach na bruk w ogóle nie słyszał. Wie dobrze, że są w Polsce prawnie zabronione. Poza tym przekonywał, że ustawa niesie ze sobą koszty, a autorzy zmian nie byli w stanie dokładnie wyliczyć, ile one by wynosiły.
- Rzeczywiście nie byliśmy - tłumaczyła mi Agata Nosal-Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. - Problem bezdomności nie jest w Polsce monitorowany. Nie znamy liczby osób, które nie mają dachu nad głową. Szacuje się, że od 30 do 100 tys. Nie wiadomo też, jak bardzo zwiększają problem eksmisje przeprowadzane zgodnie z obecnymi przepisami.
O eksmisjach na bruk piszę już trzeci rok. W sierpniu 2011 r. Sejm na ostatnim posiedzeniu w tamtej kadencji po cichutku wprowadził przepisy, które w praktyce umożliwiają eksmisję na bruk, tylko rozłożoną na raty. Najpierw eksmituje się, jeśli ktoś nie ma prawa do lokalu socjalnego, do lokalu tymczasowego. Dopuszczalne zakwaterowanie to miesiąc, już po jego upływie można trafić do noclegowni. Jeśli się uda mieszkać dłużej, to najwyżej pół roku.
Bardzo często eksmitowani trafiają po prostu do schroniska dla bezdomnych, bo gminy wymigują się od obowiązku zapewnienia lokalu tymczasowego. Potem wypycha się eksmitowanych do noclegowni. Dzieci idą do domu dziecka. A z noclegowni, gdzie codziennie trzeba walczyć o łóżko, droga wiedzie już tylko na ulicę.
Przemycono także rozwiązania, które pozwalają eksmitować do lokali tymczasowych, a potem do schronisk dla bezdomnych także kobiety w ciąży, dzieci, obłożnie chorych, emerytów i rencistów otrzymujących świadczenia z pomocy społecznej, bezrobotnych, niepełnosprawnych czy osoby ubezwłasnowolnione.
Generalnie wymienione przeze mnie osoby eksmitować można tylko do mieszkania socjalnego - art. 14 ustawy o ochronie praw lokatorów. Ale w sierpniu 2011 r. dopisano ustęp 7.: ochrona ta dotyczy tylko lokatorów mieszkań z zasobów publicznych, spółdzielczych lub towarzystw budownictwa społecznego. A co z lokatorami prywatnych kamienic? Widzieliśmy to, gdy kamienice przejmowali prywatni właściciele i "czyściciele".
A jak te wszystkie problemy rozwiązują proponowane przepisy?
Zmieni się zasada przyznawania lokalu socjalnego. Będzie on przysługiwał nie tylko w wyniku orzeczenia sądowego, lecz także ze względu na sytuację materialną, osobistą, społeczną i rodzinną.
Znikną lokale tymczasowe. Ich funkcję będą spełniały hostele o wyższym standardzie.
Gminy będą zobowiązane do ich tworzenia, ale nie same. 70 procent środków wyłoży państwo.
Na pomoc mieszkaniową będą mogli liczyć nie tylko najemcy lokali, ale też właściciele licytowanych mieszkań. Oczywiście spełniający określone kryteria.
Eksmitowani będą korzystać z hostelu do momentu, gdy nie znajdą dla siebie mieszkania.
Mam nadzieję, że ustawa zostanie uchwalona przed końcem tej kadencji, bo eksmisje po polsku to na razie łamanie zasad poszanowania ludzkiej godności i prawa do życia prywatnego i rodzinnego. A do tego obowiązujące teraz przepisy są sprzeczne ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W zamieszonym powyżej artykule czytam o eksmisjach kobiet w ciąży i osób starszych na bruk albo do noclegowni jest to na pewno złe i godne potępienia, że w ludzi spotyka taka  straszna sytuacja.
Ale czy nie sądzicie, że niektórzy nie mówię tu o osobach niepełnosprawnych niedołężnych czy po prostu chorych wybrali sobie sposób na życie z wykorzystywaniem socjalów i innych ochronek w życiu za nic nie płacąc ani nigdy nie pracując a cały czas domagając się, bo im w życiu nie wyszło.
Moim zdaniem każda osoba mieszkająca nie na "swoim" powinna mieć świadomość tego, że jeżeli nie płaci zakłóca spokój innym lokatorom albo po prostu się nie dostosowuje do zasad współżycia może stracić mieszkanie, które przecież nie jest jej. Sądzę, że przez skomplikowane przepisy i duży pakiet ochrony lokatorów wielu nie inwestuje właśnie w budownictwo mieszkań na wynajem. Odstrasza to inwestorów gdyż zwrot nie jest duży a ryzyko na trafienie na lokatora, który nie będzie płacił a dodatkowo będzie pod ochroną przepisów jest bardzo duże. Sądzę także, że jeżeli właściciel by miał pełne  prawo do eksmisji poza okresem zimy to wtedy po pierwsze szybko by zmniejszyła się ilość lokatorów niepłacących a po drugie pojawiłoby się wielu, których ulokowałoby w Mieszkaniach na Wynajem i innych formach Czynszówek swoje oszczędności.
Najlepszym regulatorem jest wolny rynek:-)  
Zaznaczę że sam jestem młody i wynajmuje mieszkanie :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz