Jak pamagać najbardziej efektywnie?
Jak mądrze pomagać? I jeszcze lepiej - wykonać darowiznę.
Dwie myśli rozwinę tutaj:
1) Fundacje potrzebują systematyczności - pomyślcie, czy poza "jednorazowymi strzałami finansowymi" nie ustawić też stałego przelewu, np. na 20 zł / m-c na konto wybranej fundacji. We wpisie na blogu polecałem Wam też kluby "Wiosna i Przyjaciele" i PAH.
2) Może zamiast wrzucać do puszki 100 zł przy okazji finału WOŚP (11 stycznia) po prostu przelejcie już teraz 122 zł na konto WOŚP. Te 22 zł do Was wróci, bo sobie odpiszecie darowiznę od podatku przy rozliczaniu PIT-a za 2014 rok. A to jednak duuużo więcej na koncie WOŚP. Oczywiście nie musi to być WOŚP! - wybierzcie kogo chcecie tutaj: http://bazy.ngo.pl/
Powtórzę też obrazowy przykład:
- WOŚP zebrała do puszek i w sztabach podczas ostatniego finału około 40 milionów złotych
- Gdyby kwota ta nie trafiła w gotówce, a przelewami i każdy odliczyłby sobie tę darowiznę od dochodu i podatku, to w naszych kieszeniach zostałoby co najmniej 18% tej kwoty! Czyli 7,2 mln zł!
A równie dobrze można byłoby przekazać o tyle więcej i wyszlibyśmy na to samo. A tak - trafiło do fiskusa. Może Wam nie robi różnicy, ale w Polsce jest gigantyczna liczba organizacji pozarządowych, które marzą o skromnej części tej kwoty, która trafiła do budżetu państwa. A skoro już pomagacie, to dlaczego nie robić tego jeszcze sprytniej?
Używajmy głowy przy darowiznach. Niech nasze pieniądze pracują jak najlepiej i w jak największej części.
Dziękuję za uwagę, za to, że jesteście i chcecie otwierać serca. Miłej reszty dnia
Koniec roku to dobry czas, aby pomóc różnym fundacjom lub organizacjom dobroczynnym. Warto jednak wiedzieć jak to robić, aby możliwie najwięcej z przekazanych przez nas pieniędzy trafiło do potrzebujących. O kilku ważnych zasadach mówił w TVN24 Michał Szafrański, autor bloga jakoszczędzaćpieniądze.pl.
Powszechnie wiadomo, że pomagać może na różne sposoby - wpłacając gotówkę, robiąc przelew, wysyłając sms-a itp. Okazuje się jednak, że nie wszystkie sposoby pomocy są równie skuteczne.
- Jeśli przekazujemy pieniądze, to warto zatroszczyć się o to, żeby dać jak najwięcej - podkreślił Szafrański.
Podatek i to co zostaje
Ekspert zwracał uwagę, że od każdych ofiarowanych pieniędzy zapłaciliśmy już podatek dochodowy. W zależności od tego, w którym progu podatkowym jesteśmy, ta kwota jest różna. - Jeżeli wyciągamy 100 zł z portfela i jesteśmy w I progu podatkowym (18 proc.), to kosztuje nas to 122 zł. Wcześniej zapłaciliśmy od tego podatek. Jeśli jesteśmy w II progu (32 proc. podatek), to kosztuje nas to dodatkowo już 47 zł. To jest kwestia tego, żeby w taki sposób wykonywać darowizny, np. przelewami na konto fundacji czy stowarzyszeń, aby móc odliczyć sobie je od podatku - podkreślił Szafrański.
Warto przy tym pamiętać, że ulga podatkowa z tytułu darowizn jest ograniczona do wysokości 6 proc. naszego dochodu rocznie.
Popularną metodą pomocy jest też wysłanie sms-a. Co dzieje się jednak z pieniędzmi w ten sposób przekazanymi? - Jeśli wyślemy sms-y za 100 zł, to 18,70 zł z tego skonsumuje VAT. Może też wystąpić podział środków pomiędzy operatora telekomunikacyjnego a fundację (czasami operatorzy zrzekają się tych opłat). Oznacza to, że ze 100 zł na konto fundacji trafia nieco ponad 40 zł - wyliczył ekspert.
Szafrański dodał, że "z punktu widzenia organizacji, którą wspomagamy najważniejsza jest systematyczność pomocy". - Jeśli więc mamy taki plan, aby przekazać rocznie np. 500 zł na konta organizacji dobroczynnych, to ustawmy sobie stałe zlecenie przelewu na mniejsze kwoty, ale regularne. To będzie bardziej korzystne niż jednorazowy strzał, który wykonamy - zaznaczył.
Popularnym sposobem pomocy jest też odliczenie tzw. 1 proc. w rocznym zeznaniu PIT.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz